Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 267 641 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Imagine,

poniedziałek, 31 stycznia 2011 10:00

 

 

 

 

 

Imagine,

 

A ja, Tobie niniejszym donoszę, że pośród wielu asumptów jeden zajmuje mnie ostatnio szczególnie. „Sceny niemalże małżeńskie Stefanii Grodzieńskiej“ - to spektakl, który w trakcie powstawania będąc, premierę 25 lutego miał będzie. Teatr ATENEUM. Scena „Na dole“. Na scenie Państwo – Grażyna Barszczewska i Grzegorz Damięcki. To właśnie Pani Grażyna dobrała teksty Stefanii, potem dobrała Pana Grzegorza, a potem już razem, mnie sobie dobrali. Osób „dobranych“ do tego spektaklu jest wiele, że wymienię choćby Dominikę Laskowską – scenografia, czy Marcina Partykę, który rzecz całą muzycznie ogarnia. Bo i piosenki będą. Z tekstami Jerzego Jurandota. Mnie – wyżej wymienieni, dobrali jako rodzaj konsultanta. Choć żadnym specjalistą od twórczości Stefanii Grodzieńskiej przecie nie jestem. Byłem jedynie i jestem jedną z wielu osób chłonących dyskretny urok twórczości i osoby Stefanii. Dziewczyńskości zakletej w mądrą kobietę. I mądrości kobiecej zaklętej w wieczną dziewczynkę. Zauważyłem jednak u tych dwojga – u Grażyny i Grzegorza – podobnie żarliwe zauroczenie osobą Stefanii. I zgodziłem się na dobranie mnie. Spektakl powstaje jako praca zaspołowa. I będzie sumą naszych sposobów czytania Stefanii, czytania tzw. „tamtych lat“. Choć czasów to ten spektakl się jakoś nadmiernie nie trzyma. Bo on trochę, a nawet bardzo o głupocie jest. Myślę, że głupotę właśnie ulubiła sobie Stefania jako ciekawy, choć dziwny, sposób aktywności inteligencji i wrażliwości człowieka. Gdybym miał wymyślać jakiś podtytuł do spektaklu to mógłby on brzmieć – „W poszukiwaniu zmarnowanego czasu“. Zmarnowanego – na głupotę właśnie. To, że rzecz dotyczy Małżeństwa jest równie zamierzone co przypadkowe. Toż Małżeństwo – nic innego jak mikrospołeczność. Gdzie i uczucia i interesy. Ale spektakl kończy się dobrze. A wymieniona głupota traci na znaczeniu jeśli skonstatować, że człowiek jej doświadczał, doświadcza i doświadczał będzie. Może tylko, ów człowiek, ową głupotę – albo bardziej Mieć, albo bardziej ją Widzieć.

Jedna z piosenek Pana Jerzego Jurandota opowiada o jegomościu, który w wielkiej orkiestrze symfonicznej gra na trianglu. Uczestniczy w jakże monumentalnym i jakże zbiorowym przedsięwzięciu muzycznym. Uczestniczy w stopniu – „Plimmm!“. Na notywach tegoż utworu pozwalam sobie tak napisać -

 

 

„Życie ... – jest jak fortepian” – i błyszczące i czarne

Niby warto – się męczyć

Ale, bywa – na marne

Aktor – też ma tornister, tam – egzemplarz Hamleta

W tym tornistrze - jest Monrou – jeśli Aktor – kobieta

I wyrusza w tę drogę –

Rzym,

Warszawa,

Pcim,

Krym

W garderobie - tornister

Bo na scenie

gra – PLIMM!

 

 

„Życie... - jest jak fortepian” – i błyszczące i czarne,

Są klawisze do szczęścia, są klawisze – na marne

Partyturę – niebieską, dostajemy i trzeba

Zagrać tak

Aby, Ziemię – poruszyć

Nie zniechęcić zaś – Nieba

Ale koncert, choćby największy

koncert ten – naszych wiosen,

lat naszych

I jesieni i zim

Składa się z pojedynczych,

Tych codziennych - nut

- takich – PLIMM!

 

 

I tą apoteozą tak zwanego „dnia każdego“ kończę list. Zainteresowania „dniem każdym“ – nie kończąc.

 

                                                        Andryou


Podziel się
oceń
2
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

Nieprzejrzysty semantycznie Andryou!

poniedziałek, 24 stycznia 2011 9:33

 

 

 

 

 

 

 

 

Krotoszyn 23 stycznia, 2011 roku

 

Nieprzejrzysty semantycznie Andryou!

 

Musiałam przeczytać to wierszowane bibrzenie kilka razy, zanim rozjaśniło mi się każde zdanie. Coraz trudniejsze są Twoje gmatwaniny, ale co tam. Mam do nich słabość.

 

Kiedyś wszystko się wyjaśni,

zaciemni albo rozjaśni.

 

Asumptem powiadasz. Do czegoś.

Życie jako forma spędzania czasu, polega na robieniu sobie czegoś zwykłego, albo niezwykłego.Wysyłam Ci kilka, pierwszych  z brzegu  przykładów robienia sobie czegoś jednego i drugiego:

 


 

 

 

 

  

 

 

 

Ja tam lubię życie.

Wczoraj Żary,

Dziś Krotoszyn

Zaraz  Poznań.

Aż się w głowie nieraz kręci

Od tych doznań.

Paaa- ja.

 

PS.W Krotoszynie miło.

Biało, cicho, spokój.

Zaraz jadę dalej.

Nie szalej. 

 

I niech, co chcesz Ci pstryka,

Z dala od wyłącznika

Asumptoto

Zadbaj o to!

 

                                                                  tylko i aż - Imagine


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (17) | dodaj komentarz

Imagine,

poniedziałek, 17 stycznia 2011 10:40

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Po pierwsze – odpowiem wierszem

Po drugie – być może za długiem

Po trzecie – tak mi się plecie

Że

tylko może dlatego

udaje się w człeku poskładać

to jego codzienne „Lego“

że Coś jest „tylko“

i „aż“ – asumptem

do

Czegoś

 

Za prawdę

W postaci jawnej

Uznam,

com podwielbiał po-dotąd skrycie –

- Asumptatywnym – jest – życie

Wierzę w to

I dzień-w-dzień

donaszam wota

Że ta słynna „linia życia“

to jest tylko Asumptota

 

Po czwarte,

jest taka sprawa

Że w życiu - tak jak w przyprawach

to tylko - bywa coś warte

Co jeszcze nie jest utarte

 

Człek mieć musi

w sobie, mieć - taki dźwig

Co, jak Los mu (człowiekowi)

wyłącznikiem jakim – pstryk

i dalej pstryka

I ten człowiek patrzy, a

oto właśnie on zanika

 

To, czy rzecz jest na ulicy

W ciem-piwnicy

Czy w peł-słońcu

Człek ma zważać

I uważać

By ten dźwig

Jemu znikł

Na samym końcu

 

Gdy wychodzę

bywa, w pół

z Oratoriów

Moratoriów

Sanktuariów

Słów ogrodzeń

- Nie jest to „angielskie wyjście“

Raczej takie japo-chińskie

Bo, zostawiam ja te –„oria“

mówiąc – No, to idę. Gdyż

zostawiłem ja

na wolnym ogniu, ryż

 

No a „rozum“...?

Rozum – owszem

– dużo umie

Ale mało On rozumie.

 

 

Taki we mnie dziś roz-ziew

Taki wiew

View -

- wiuuu 

 

- Andryou



Podziel się
oceń
1
0

komentarze (16) | dodaj komentarz

środa, 20 września 2017

Licznik odwiedzin:  1 831 113  

Polecamy



Książka "Jak trwoga to do bloga 2008/2009" jest wydaniem w formie książki drukowanej zapisów z blooga, jaki Magda Umer i Andrzej Poniedzielski prowadzą wspólnie od 2006 roku. Książka obejmuje okres dwóch lat 2008 i 2009. Jest to pierwsze wydanie w formie książkowej wpisów z tego okresu

Kalendarz

« styczeń »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

O moim bloogu

MAGDA UMER reżyser, scenarzystka, piosenkarka, aktorka, autorka recitali nie tylko własnych i widowisk poetyckich ANDRZEJ PONIEDZIELSKI poeta liryczny, konferansjer satyryczny

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 1831113

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl