Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 267 641 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Imagine

piątek, 29 października 2010 12:54








Imagine,


Jeśli istnieje piekło, a od niedawna - powinno, to będą tam głównie handlarze. Nie handlowcy, a handlarze. W szczególności ci, którzy swoją działalność prowadzą w przestrzeni uczuć, emocji. Więc - politycy. Ale tam w tej elitarnej, a jakże przypadkowej grupie są i handlowcy i handlarze. Handlowiec - to ten, który będąc przy zdrowych zmysłach, prawu popytu i podaży - schlebia, ale własną, jeszcze zdrową hierachią wartości przykładając. Sumienie czy coś. Handlarz - nie liczy się z niczym. Ma własne prawo. Prawo zysku i ambicji. Handluje wszystkim. To i śmiercią człowieka. I jego narodzeniem. I życiem. Dla automarketingu - nie cofnie się handlarz przed niczym. W jego, wniebogłośnie podświetlonej witrynce leżą obok siebie i krzyż i orzeł i Matka Boska na jednakiej, wyrazistej biało-czerwieni. Dewiacjonalia. Człowiek, obywatel, dziecko - przemyka  między tymi straganami. Przemykać - musi, by dojść do kawałka wolnej przestrzeni, do domu czy do siebie. Musi to zrobić szybko. By ta straganiarska estetyka nie przeniknęła go. By w rozum i serce nie wlała się.

Najbardziej smutnieć - zdarza mi się, kiedy przepełnia mnie przekonanie, że ludzie są źli. Trochę mniej, ale też smutnieję - kiedy wychodzi mi na to, że ludzie są dobrzy. Najlepiej czuję się kiedy wiem, że są ludzie dobrzy i źli.

Marzą mi się takie Wybory, na które nie poszedł by nikt. NIKT. Wiatr hulał by po lokalach wyborczych i gwizdał w, za przeproszeniem, szparach urn. Bo wybory nie wyeliminują handlarzy, straganiarzy. Może jakaś w miarę niezawisła komisja lekarska z mocno rozbudowanym działem „psycho". Zawsze będzie taka część społeczeństwa, która żyje - dla, z powodu i dzięki - tandecie. Taka część, która nie zdążyła przejść bez szwanku między straganami.

I tu zmienię temat. Nie zmieniając go jednocześnie.



Karp 2010


W telewizji, zapłaconej przez świąteczny hipermaket

Wymyślono, że odbędzie się, na żywo (jeszcze) - wywiad z karpiem


Gdy włączono już kamery, komputery i tak dalej

Karp na wizji się ukazał, po czym nie powiedział Nic... Nic, no - wcale


A w dodatku, wszystko w karpiu - ogon, płetwy, skrzela, głowa

Cały Karp - niósł jakby propozycję - by go gdzieś tam pocałować


Ależ dramat! Ależ blamaż! Ale przedświąteczna klęska!

Telewizji Ulubianej - oglądalność spadła z nagła niżej pępka


Ale, nocą już, w Dzienniku, w dziale - „O tym co nas szarpie"

Powiedziano, że się odbył pierwszy w świecie i udany wywiad z karpiem


I Karp życzył ludziom zdrowia, szczęścia oraz innych lubych rzeczy

Znaczy... - Karp... - nie mówił tego. Ale też i nie zaprzeczył


Bądż nam Karpiu i sto lat - w stawie, sprawie, czy na stole

Boś już nie jedynie Świąt, a Nadziei-ś nam symbolem


W beznadziei słów mówionych tak codziennie - w świętym szale

Już - Nadzieja tylko w tych, co mówią mało. Albo wcale.




                                                                  Andryou


P.S.    idę

na groby

ze zniczem

i prócz

spokoju wspomnienia

z niczem

Podziel się
oceń
1
0

komentarze (26) | dodaj komentarz

Andryou!

czwartek, 21 października 2010 12:39

 

 

 


Pęcice Nieduże 20 października 2010 roku 


Andryou!

 

Wiele ciekawego, powiadasz. Wydarza się właśnie. W Łodzi.

Ludzie przestają skakać sobie do oczu, a zaczynają do gardeł.

Przestają zabijać się słowami, a zaczynają nożem i pistoletem.

Mordują z nienawiści. Ona jest  silniejsza niż lęk przed odpowiedzialnością i śmiercią. Zalewa oczy, umysły i dusze.

 

Pani Wisława, nasza wielka poetka i wieszczka, napisała wiersz pt: "Nienawiść". Oto fragment:

 

Spójrzcie jaka wciąż sprawna

Jak dobrze się trzyma

W naszym stuleciu nienawiść

Jak lekko bierze wysokie przeszkody

Jakie to łatwe dla niej- skoczyć,  dopaść

 

Nie jest jak inne uczucia

Starsza i młodsza od nich równocześnie

Sama rodzi przyczyny

Które ją budzą do życia

Jeśli zasypia to nigdy snem wiecznym

Bezsenność nie odbiera jej sił, ale dodaje

 

Religia nie religia

Byle przyklęknąć na starcie

Ojczyzna nie ojczyzna

Byle się zerwać do biegu

Niezła i sprawiedliwość na początek

Potem już pędzi sama

Nienawiść nienawiść

Twarz jej wykrzywia grymas ekstazy miłosnej

Ach te inne uczucia

Cherlawe i ślamazarne.

Od kiedy to braterstwo może liczyć na tłumy?

Współczucie czy kiedykolwiek

Pierwsze dobiło do mety?

Zwątpienie ilu chętnych porywa za sobą?

Porywa tylko ona, która swoje wie.

Zdolna, pojętna, bardzo pracowita

Czy trzeba mówić ile ułożyła pieśni

Ile stronic historii ponumerowała

Ile dywanów z ludzi porozpościerała

Na ilu placach, stadionach.

(...)

 

Andryou!


Tak sobie myślę, że my, dorośli, jesteśmy już w jakimś sensie spisani na straty, ale  trzeba próbować ratować przed nią dzieci, które na razie niczego nie rozumieją ze świata dorosłych, ale potem z imieniem Bogów i bogów swoich rodziców na ustach, dołączą do   igrzysk dorosłych.


 

Igrzysk opluwania się przy każdej okazji. Jest taka wstrząsająca scena w filmie Marka Koterskiego: "Wszyscy jesteśmy Chrystusami"... - wielkie osiedle betonowych bloków, ciepłe światła w mieszkaniach, a na każdym balkonie sąsiad życzy drugiemu sąsiadowi wszystkiego najgorszego. Modli się o to. Nijak nie udaje mi się zapomnieć tej sceny.

Mówię Ci - tylko w dzieciach nadzieja. W ich świętych buziach.











 

Ps: O urodzinach już przestań pamiętać.

Wystarczy że ja nie mogę zapomnieć.

Poza tym, chyba nie zrozumiałeś mojego listu.

Nigdy nie apoteozowałam śmierci. Ja  Ją tylko próbuję oswajać.

Ale dzisiaj nawet nie próbuję.

Nie umiem pojąć szaleństwa tego świata - Imagine




Podziel się
oceń
1
0

komentarze (15) | dodaj komentarz

Imagine!

poniedziałek, 18 października 2010 12:11






 

Imagine,

 

Ooo! Ja nieszczęsny! Zapomniałem Imagine o Twoich urodzinach. Przyczyną główną zapominania o urodzinach jest - nie pamiętanie o nich. Tak. Ale też, Imagine nie ułatwiłaś mi owego pamiętania. Oj nie ułatwiłaś. Bo czymże Ty kończysz swój list ? Niech zacytuję - „Oj Andryou, pora umierać. A tak się nie chce". Przyznasz, że z powyższego jakieś nadmierne zauroczenie życiem nie wynika. Że na jakąś celebrację Dnia Urodzin - rozumianego jako święto życia, przeszłego, ze szczególnym jednak uwzględnieniem przyszłego - nie wygląda. W ogóle, rzec by można na jakieś, ba - na żadne Urodziny, się nie zanosi.


To i pozwól Imagine, że do jakże spóźnionych ale jakże przez to szczerych bo wyrzutem sumienia wzmocnionych Życzeń Zdrowia i Szczęścia Dnia Każdego - następujący wierszyk dołączę

 

Nie apoteozuj Ty śmierci

Oj Ty

nie apoteozuj

Apoteozę śmierci Ty

jednakże dozuj

Śmierć odpowiednio wielka jest

I odpowiednio „nie mimoza"

I zbędna jest

Jej - śmierci tej - apoteoza

Apoteoza - to jak cokół, pomnik,

polerowany mosiądz,

oksydowana stal

to po cóż apoteozować

skoro to śmierć, zostawia

łany pomników

i cichy żal

Niech Ona będzie nam

jak pociąg, dawnego PKP

co zamazany rozkład jazdy ma

a to nie szkodzi, bo i tak

przychodzi kiedy chce.

 

                                                                  Andryou

 

P.S. A do Anulinej księgarnianej anegdoty - tę dorzucę.


         Nagły a niespodziewany klient w księgarni pyta

 

-         Są Kroniki Galla ?

Księgarz - Ano, Ni Ma...

 

I co ? Pora ? Umierać? Nic podobnego. Tu się jeszcze może wiele ciekawego wydarzyć.


 


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

środa, 20 września 2017

Licznik odwiedzin:  1 831 083  

Polecamy



Książka "Jak trwoga to do bloga 2008/2009" jest wydaniem w formie książki drukowanej zapisów z blooga, jaki Magda Umer i Andrzej Poniedzielski prowadzą wspólnie od 2006 roku. Książka obejmuje okres dwóch lat 2008 i 2009. Jest to pierwsze wydanie w formie książkowej wpisów z tego okresu

Kalendarz

« październik »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

O moim bloogu

MAGDA UMER reżyser, scenarzystka, piosenkarka, aktorka, autorka recitali nie tylko własnych i widowisk poetyckich ANDRZEJ PONIEDZIELSKI poeta liryczny, konferansjer satyryczny

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 1831083

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl