Imagine
Dajmy spokój temu maczu
Czy on w Nitzhem namoczony
Czy namoczon on w whiskaczu
Macz, podobny może wydać się, do macza
Acz
Nie musi, aż to samo
On oznaczać
Są sprawy ważniejsze. Otóż, wydano nas. Odtajniono naszą korespondencję. Wydało nas Wydawnictwo TRIO. W postaci książkowej. Tytuł „Jak trwoga to do bloga". A to ci afera. I to, że korespondencja nasza nie była nigdy tajną - wcale afery nie umniejsza.
Dla mnie. Bo dla mnie nadal to jest afera. Bo ja jestem tym zaaferowany. Tą książkową postacią. Nazwę to nawet wzruszeniem. Książka, bowiem, jest dla mnie nadal, mimo rozwoju wszelkich sposobów frapowania człowieka przez człowieka - CZYMŚ. Wyjątkowym. Takim przedmiotem codziennie niecodziennego użytku.
Dziś, kiedy czytam to co napisałem - czytam to czasem ze zdziwieniem, czasem nawet z podejrzeniem typu „czy to ja ?". Ale czytam. Choć widzę „czarno na białym" jak w tym, czy w tamtym momencie z chwilowej możliwości stworzenia własnego świata skorzystałem. Jak mnie tu czy tam w „krainę ułudy" poniosło. A co tam - myślę sobie - ułuda, ułuda zastępuje cuda. Nie muszę być taki. Bywałem, tylko, taki. Mogłem sobie, ot i taki pobyć. Czy to zaraz trzeba wszystko umieć ?
Wszystko wiedzieć ? Mam o tym pewien tekst. Tekst songu do przygotowywanej w Teatrze ATENEUM premiery w/g opowiadań Singera.
Po cóż zaraz ...
Co mnie martwi ?...
Co ?
Cię martwi ?
- Człowiek
Człowiek, co się zowie - on mnie martwi
Bo ten człowiek zachowuje się
Podobnie, ot - do marchwi
- górą, owszem idzie w nać, naci kiść
Ale głównie on gdzie indziej raczy iść
Myśli
I tych myśli kłąb - ciągnie go, Człowieka
- w głąb
Oto, co Człowieka gnębi
- wieczne przeczuwanie głębi
A prócz tego, Jego gnębi
- wieczne dociekanie głębi
A-ja jaj! A-ja jaj!
A nie lepiej pobyć by
w niewiedzy biedzie
A-ja jaj! A-ja jaj!
Po cóż to tak zaraz-zaraz
Wszystko wiedzieć ?
Z tej niewiedzy
i z tej na niewiedzę zgody
ludzie łączę się - w narody
A w narodzie się jednoczą w opcji kopce
No, bo - różnie - coś nie wiedzą
Kopiec w kopiec - są podobni
Ale kopiec - kopcu ? - obce
Ale Naród, od Naroda
różni tylko na niewiedzę INNĄ zgoda
Toż tak samo śpią czy siedzą
Różni ich jedynie to
że innego czegoś
oni nie-do-wiedzą
Oto, co Człowieka gnębi
- wieczne przeczuwanie głębi
A prócz tego, Jego gnębi
- wieczne dociekanie głębi
A-ja jaj! A-ja jaj!
A nie lepiej pobyć by
w niewiedzy biedzie
A-ja jaj! A-ja jaj!
Po cóż to tak zaraz-zaraz
Wszystko wiedzieć ?
Ta niewiedza - to wygoda
Bardzo sprawdza się
W narodach
Tak
W narodach - sprawdza się
No bo między narodami - raczej nie.
Andryou
15 lutego 2009 roku
Andryou!
Jak możesz postponować macza?
On nic nie robi?!
A kto czar roztacza?
No, ale dajmy odpocząć biedakowi, chociaż w naszej korespondencji.
Dzisiaj kończy się wolny czas, dla kolejnych grup młodzieży. Młodzież starsza, typu studenci socjologii wracają właśnie z nart, młodzież młodsza, typu Dominika Borkowska, wróciła niedawno z Brodnicy. Mieszka tam jej babcia, u której spędziła ferie. Dziewczynka zabrała ze sobą różne potrzebne rzeczy, w tym zadaną lekturę :"W pustyni i w puszczy" Henryka Sienkiewicza.
Już pierwszego dnia po przyjeździe, tak przemówiła do matki swojej matki:
"Babciu, ja CO PRAWDA zabrałam ze sobą „W pustyni i w puszczy" , ale szczerze mówiąc, bardzo liczę na to, że ty będziesz moim streszczeniem".
A znowu trzyletni Julek Borzym, wnuczek naszej dzielnej Małgosi BO, na pytanie kim chciałby zostać, kiedy dorośnie - odparł po krótkim namyśle:
-„Nikim, babciu. Absolutnie nikim".
No . I po co się tak szarpać?
Nie dane mi jest niestety znać osobiście pana Julka i nie mam jego zdjęcia.
W zastępstwie wysyłam zdjęcie jego babci.

Andryou, postanowiłam Ci się zwierzyć z pewnego dojmującego braku.
Bardzo brakuje mi małych dzieci na co dzień. Coraz bardziej!
Może ja zacznę pracować jako przedszkolanka, na pół etatu?
Co tu owijać w bawełnę, mój drogi Andryou, smutno bez dzieci .
Po tym zwierzeniu, mogę już podarować Ci moją bawełnę .
Hinduska. Ze stanu Tamilnadu, albo Kerala.
Owiń w nią sobie co tam chcesz.
Wiem, że lubisz mieć tajemnice.
Jak to nie macho ---- Imagine

czwartek, 18 marca 2010
Licznik odwiedzin: 881050
MAGDA UMER reżyser, scenarzystka, piosenkarka, aktorka, autorka recitali nie tylko własnych i widowisk poetyckich ANDRZEJ PONIEDZIELSKI poeta liryczny, konferansjer satyryczny
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: