Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 267 641 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Imagine

poniedziałek, 23 lutego 2009 10:32





Imagine


Dajmy spokój temu maczu

Czy on w Nitzhem namoczony

Czy namoczon on w whiskaczu

Macz, podobny może wydać się, do macza

Acz

Nie musi, aż to samo

On oznaczać


Są sprawy ważniejsze. Otóż, wydano nas. Odtajniono naszą korespondencję. Wydało nas Wydawnictwo TRIO. W postaci książkowej. Tytuł „Jak trwoga to do bloga". A to ci afera. I to, że korespondencja nasza nie była nigdy tajną - wcale afery nie umniejsza.


Dla mnie. Bo dla mnie nadal to jest afera. Bo ja jestem tym zaaferowany. Tą książkową postacią. Nazwę to nawet wzruszeniem. Książka, bowiem, jest dla mnie nadal, mimo rozwoju wszelkich sposobów frapowania człowieka przez człowieka - CZYMŚ. Wyjątkowym. Takim przedmiotem codziennie niecodziennego użytku.


Dziś, kiedy czytam to co napisałem - czytam to czasem ze zdziwieniem, czasem nawet z podejrzeniem typu „czy to ja ?". Ale czytam. Choć widzę „czarno na białym" jak w tym, czy w tamtym momencie z chwilowej możliwości stworzenia własnego świata skorzystałem. Jak mnie tu czy tam w „krainę ułudy" poniosło. A co tam - myślę sobie - ułuda, ułuda zastępuje cuda. Nie muszę być taki. Bywałem, tylko, taki. Mogłem sobie, ot i taki pobyć. Czy to zaraz trzeba wszystko umieć ?


Wszystko wiedzieć ? Mam o tym pewien tekst. Tekst songu do przygotowywanej w Teatrze ATENEUM premiery w/g opowiadań Singera.               


Po cóż zaraz ...


Co mnie martwi ?...

Co ?

Cię martwi ?

- Człowiek

Człowiek, co się zowie - on mnie martwi

Bo ten człowiek zachowuje się

Podobnie, ot - do marchwi

- górą, owszem idzie w nać, naci kiść

Ale głównie on gdzie indziej raczy iść

Myśli

I tych myśli kłąb - ciągnie go, Człowieka

- w głąb


         Oto, co Człowieka gnębi

         - wieczne przeczuwanie głębi

         A prócz tego, Jego gnębi

         - wieczne dociekanie głębi

                   A-ja jaj! A-ja jaj!

                   A nie lepiej pobyć by

                   w niewiedzy biedzie

                   A-ja jaj! A-ja jaj!

                   Po cóż to tak zaraz-zaraz

                   Wszystko wiedzieć ?


Z tej niewiedzy

i z tej na niewiedzę zgody

ludzie łączę się - w narody

A w narodzie się jednoczą w opcji kopce

No, bo - różnie - coś nie wiedzą

Kopiec w kopiec - są podobni

Ale kopiec - kopcu ? - obce

Ale Naród, od Naroda

różni tylko na niewiedzę INNĄ zgoda

Toż tak samo śpią czy siedzą

Różni ich jedynie to

że innego czegoś

oni nie-do-wiedzą


Oto, co Człowieka gnębi

         - wieczne przeczuwanie głębi

         A prócz tego, Jego gnębi

         - wieczne dociekanie głębi

                   A-ja jaj! A-ja jaj!

                   A nie lepiej pobyć by

                  w niewiedzy biedzie

                   A-ja jaj! A-ja jaj!

                   Po cóż to tak zaraz-zaraz

                   Wszystko wiedzieć ?


Ta niewiedza - to wygoda

Bardzo sprawdza się

W narodach

Tak

W narodach - sprawdza się

No bo między narodami - raczej nie.


                                                                  Andryou



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (9) | dodaj komentarz

Andryou!

poniedziałek, 16 lutego 2009 12:36

  

 

 


                 

15 lutego 2009 roku


Andryou!


Jak możesz postponować macza?

On nic nie robi?!

A kto czar roztacza?


No, ale dajmy odpocząć biedakowi, chociaż w naszej korespondencji.


Dzisiaj kończy się wolny czas,  dla kolejnych grup młodzieży. Młodzież starsza, typu studenci socjologii wracają  właśnie z nart, młodzież młodsza, typu Dominika Borkowska, wróciła niedawno z Brodnicy. Mieszka tam jej babcia, u której spędziła ferie. Dziewczynka zabrała ze sobą  różne potrzebne rzeczy, w tym zadaną lekturę :"W pustyni i w puszczy" Henryka Sienkiewicza.


Już pierwszego dnia po przyjeździe, tak przemówiła do matki swojej matki:

"Babciu, ja CO PRAWDA zabrałam ze sobą  „W pustyni i w puszczy" , ale szczerze mówiąc,  bardzo liczę na to, że  ty  będziesz moim streszczeniem".




A znowu trzyletni Julek Borzym, wnuczek naszej dzielnej Małgosi BO, na pytanie kim chciałby zostać, kiedy dorośnie - odparł po krótkim namyśle:


-„Nikim, babciu. Absolutnie nikim".    

                                                

  No . I po co się tak szarpać?


Nie dane mi jest niestety znać osobiście pana Julka i nie mam jego zdjęcia.

W zastępstwie wysyłam  zdjęcie jego babci.




Andryou, postanowiłam Ci się zwierzyć z pewnego dojmującego braku.  

 

Bardzo  brakuje mi  małych dzieci na co dzień. Coraz bardziej!


Może ja  zacznę pracować jako przedszkolanka,  na pół etatu?


Co tu owijać w bawełnę, mój drogi Andryou, smutno bez dzieci .


Po tym zwierzeniu, mogę już  podarować Ci moją  bawełnę .


Hinduska. Ze stanu Tamilnadu, albo Kerala.


Owiń w nią sobie co tam chcesz.


Wiem, że lubisz mieć tajemnice.


Jak to nie macho ---- Imagine    

                                                                               


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (25) | dodaj komentarz

środa, 20 września 2017

Licznik odwiedzin:  1 831 132  

Polecamy



Książka "Jak trwoga to do bloga 2008/2009" jest wydaniem w formie książki drukowanej zapisów z blooga, jaki Magda Umer i Andrzej Poniedzielski prowadzą wspólnie od 2006 roku. Książka obejmuje okres dwóch lat 2008 i 2009. Jest to pierwsze wydanie w formie książkowej wpisów z tego okresu

Kalendarz

« luty »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
232425262728 

O moim bloogu

MAGDA UMER reżyser, scenarzystka, piosenkarka, aktorka, autorka recitali nie tylko własnych i widowisk poetyckich ANDRZEJ PONIEDZIELSKI poeta liryczny, konferansjer satyryczny

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 1831132

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl