Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 236 128 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Imagine,

czwartek, 31 marca 2011 11:37

 

 

 

 

 

 

Dziękuję za wrocławskie reminiscencje. Bardzo się cieszę z sukcesu Wojtka. Sztuka, którą uprawia jest bardzo delikatną materią bo muzyka w piosenkach, którymi zajmuje się nasz AleGro, musi być widoczna, ale nie może błyszczeć banalnym złotem. Musi, powinna – rzekłbym – opalizować dookoła tekstu. A i tekst ów, jakże szlachetnym kamieniem często będąc, w gablotce z półszlachetnymi sobie leży. Czasem – bo go tam kładą. A czasem - bo lubi. Woli. I umie, oj umie nasz Pan Wojtek to opalizowanie zapewnić. A że nie zwykł nasz Laureat uprawiać jubilerskiego marketingu – tym bardziej gratuluję Jemu, a Kapitule Nagrody - wyboru.

Ja We Wrocławiu być nie mogłem bo mam tzw. nawał prac. Przeróżnych – od remontowych, ogrodniczych po twórcze. O tych twórczych opowiem kiedyś – jak (jeśli) dadzą jakiś zadowalający efekt. Na razie jestem w stanie narastającego szacunku do języka polskiego. I przypomina mi się zasłyszana od Pana Andrzeja Domalika – naszego (Ateneum) nowego Dyrektora Artystycznego – anegdota. Otóż kręcił się niegdyś wokół studentów łódzkiej filmówki pewien „niebieski ptak“. Tak poprzedni system nazywał ludzi, których dzisiejszy system nazywa „ludźmi z marginesu“ a system jeszcze poprzedniejszy zwał darmozjadami. Każdy system chętnie uzna owych ludzi za podstawową przyczynę niskiego Produktu Krajowego Brutto. I przedsiębierze ów system środki mające nakłonić rzeczonego do powrotu na łono społeczeństwa zabiegającego o PKB. O ile dzisiejszy system to nieśmiało sugeruje, o tyle ten poprzedni wprowadził nakaz zatrudnienia. Wtedy, przyparty do ściany socjalizmu nasz ptak jakże niebieski postanowił, że będzie przewodnikiem. Przewodnikiem po Łodzi. Już ja sobie wyobrażam, bo też znałem i znam niezłe stadko takich „ptaków“ – trasę i stan takiej wycieczki. Ale ruszył ten przyszły przewodnik do załatwiania niezbędnych formalności. I widziano wypełniony przez niego formularz zatrudnieniowy, gdzie w rubryce „języki“ wpisał – „polski – słabo“. 

Ja nie widziałem tego formularza. A rzecz dziwna – mam go przed oczami. Czasem. A „czasem“ ?  Jak to „czasem“ - może być i dziś.

Ale bo też i ta wiosna. Trzeba by się na coś zdecydować. Albo pisać albo wiośnieć. Wychodzi na to, że pisanie nie jest naturalnym zachowaniem.

Z tego wszystkiego napisałem wiersz. W nowym, epoce nowej odpowiadającym języku. Wiersz jest o tym jak dwie osoby żegnają się ale na krótko bo z zamiarem spotkania się niebawem przy samochodzie.

 

                   Tera – nara

                   Zara – u kara

 

To pierwszy wiersz do zbiorku, który zamierzam wydać. Pośmiertnie. Czyli za czas, mam nadzieję, jakiś. Tytuł tego tomiku już mam –

„O! – haiku po pierniku“

Ale pozdrawiam wiosennie.

 

                                                                  Andryou



Podziel się
oceń
2
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

Andryou!

poniedziałek, 28 marca 2011 11:38

 

 

 

 

 

 

Wrocław 27 marca 2011 roku

 

Andryou!

 

Nie pisałam

Gdyż wiośniałam.

 

Czyniłam to w ulubionym  Wrocławiu.

Miasto w  żurawiach budowlanych. Budowy, rozbudowy, przebudowy.

Bo w 2016 roku... Europejska Stolica Kultury... who knows...?

Powiadają, że niedługo zburzą hotel Wrocław, bo naprzeciwko budują najwyższy budynek mieszkalny w Polsce, który wymoże na architekturze okolicznej budynki nowocześniejsze. Ale może to tylko plotki? Mam wielki sentyment do tego miejsca, mimo że nie są to najpiękniejsze okolice miasta. Ile wspomnień, których w ogóle nie chciałabym przebudowywać!

Póki co wysyłam Ci widok z pokoju 806:

 


 

Poza tym buduje się m.in. Narodowe Forum Muzyki

 


 

Pogody nie było niestety tak już wiosennej jak dawniej,

 

 

 

 

ale za to ciekawa  praca, miłe spotkania z ludźmi i koncerty. Był to już 32 Przegląd Piosenki Aktorskiej. Wszyscy coraz młodsi, z wyjątkiem kapituły im. Aleksandra Bardiniego.

 

 

W tym roku dyplom mistrzowski otrzymał nasz Allegro, czyli Wojtek Borkowski. Wszyscy mu gratulowali i nasłuchał się od ludzi tylu miłych rzeczy o swoim talencie, że aż miło było patrzec na Jego wzruszenie. Bardzo mu się to należało; od dawna zresztą.

 

 

Konkurs piosenkarski wygrała młodziutka, skromna i pełna wdzięku Joanna Oleś z Opola, a Gala poświęcona była piosenkom, które śpiewała Ewa Demarczyk. Specjalnie zostałam  dłużej, żeby móc zobaczyć ten koncert.

Ewę i  Zygmunta , wielbiłam przez całą szkolną i studencką młodość, wychowałam się na tych piosenkach. Trochę bałam się, że ktoś zrobi im krzywdę.  Na szczęście, moim zdaniem, tak się  nie stało. Wyszłam z teatru poruszona. Zrobiono coś w rodzaju‚ bardzo ciekawych plastycznie, muzycznie i wokalnie  “wariacji na temat“.

Aranżacje Piotra Dziubka, świetni muzycy, niezwykła tylna projekcja czyli wizualizacja, reżyseria  światła, kostiumy, makijaż... bardzo to było przemyślane i interesujące. Nikt nie próbował naśladować WIELKICH ARTYSTÓW; miałam raczej uczucie, że chciano oddać hołd zjawisku, jakim byli. Wielu ludzi  było w szoku, a nawet spotkałam oburzonych, że zszargano świętości,  ale na nasze wielkie szczęście jest przecież w ciągłej sprzedaży płyta pt:

"EWA DEMARCZYK ŚPIEWA PIOSENKI ZYGMUNTA KONIECZNEGO" - jedna z najpiękniejszych płyt,  jakie słyszałam w całym swoim życiu!  

 

 

 

Wróciły do mnie tego wieczoru wszystkie piosenki, bez których byłabym innym człowiekiem.

 

... „jeszcze Ci wciąż spojrzeniem śpiewam“ - pisał pan Julian Tuwim.

 

I ja chciałabym Ci jeszcze kiedyś zaśpiewać spojrzeniem, zapracowany  maczu- tłumaczu, więc póki co zadbam o oczy. Postaram się zrobić to, nie przestając czekać na bociany. Człowiekowi pozdrowienia przekażę i na odezwę przygotuję. Niech zbiera siły. Pa- Imagine.

 

Ps. Dzisiaj święto ludzi teatru. Czyli nasze i aktorów.

Specjalistów od, między innymi, robienia dobrej miny do złej gry.


Podziel się
oceń
2
0

komentarze (13) | dodaj komentarz

Imagine.

piątek, 18 marca 2011 13:43

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Imagine.

 

Mam przesłanki pewne by przypuszczać, że pewnie list mój ostatni odtajniony będąc – moje notowania u Ludzkości znacząco pogorszył.

Proszę Cię o pośrednictwo. W przekazaniu Człowiekowi mojej, doń kierowanej, odezwy.

 

Wiośniej

Proszę Cię oto człowieku

Ty wiośniej

Gdy słońce nad głową

by chciało pionowo

Zawisnąć

A świeci jeszcze ukośnie

Ty – wiośniej

 

Wiośniej

Gdy lżejsze paletko

Wolniejsze poletko

I rower

Zdają się mówić – przeproś mnie

Ty wiośniej

( to znaczy – przeproś i wiośniej )

 

Wiośniej

Bo miło jest, ślicznie

A to sporadycznie

Się zdarza

To śmiej się wewnętrznie donośnie

( to znaczy donośnie-bezgłośnie )

i wiośniej

 

Wiośniej

Bo byle badylek

wnet w kwiat się zamieni

- nie byle

jaki, a jeszcze podrośnie

Ty – wiośniej

(niech Tobie choć tętno podrośnie )

 

Wiośniej

czep się

chmury srebrnej grzywy

nim

bo zaraz

tu - na to

Ba! przyjdzie lato

i

wtedy

już będziesz leciwy

 

                                                                  Andryou

 

P.S.

I jeszcze Człowiekowi pozdrowienia moje przekaż.

Bo

Myślę sobie kiedyś – wezmę

i napiszę ja odezwę

Po odezwie -

- to już chyba nikt się do mnie nie odezwie.


Podziel się
oceń
2
0

komentarze (14) | dodaj komentarz

wtorek, 28 marca 2017

Licznik odwiedzin:  1 784 551  

Polecamy



Książka "Jak trwoga to do bloga 2008/2009" jest wydaniem w formie książki drukowanej zapisów z blooga, jaki Magda Umer i Andrzej Poniedzielski prowadzą wspólnie od 2006 roku. Książka obejmuje okres dwóch lat 2008 i 2009. Jest to pierwsze wydanie w formie książkowej wpisów z tego okresu

Kalendarz

« marzec »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

O moim bloogu

MAGDA UMER reżyser, scenarzystka, piosenkarka, aktorka, autorka recitali nie tylko własnych i widowisk poetyckich ANDRZEJ PONIEDZIELSKI poeta liryczny, konferansjer satyryczny

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 1784551

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl