Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 236 127 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Imagine,

piątek, 29 kwietnia 2011 13:21

 

 

 

 

 

 

Imagine,

 

Na ów spektakl oj pójdę ja pójdę. A z zacisza mojego świątecznego tużurka obserwowałem wiosnę. I na jej tle poczynania pewnej młodzieży bardzo bardzo młodej. I to doprowadziło mnie na skraj „twórczego“ pomostu.

 

Pamiętam

pamiętam

czasy wiośniane

dziecięce

najlepsze

pachniało wtedy

dokoła, tak

jakby to dziś właśnie

zaczęło się powietrze

Śpiewali ptacy

nie-byle-jacy

bo tacy, co dziś już ich nie ma

I czuło się

że za tym wszystkim stoi Pan-Bóg

stoi

na ziemi

i jeszcze - nogami obiema

Czuło sie wtedy taką radość

- radość wtulenia

w jedwabne futro

- Nowej radości

która już

przybywa

i chyba jutro

A w głowie

to się wtedy miało

Myśli

Oj myśli – cały stóg

Ale się tym nie przejmowało

bo świat rozliczał

z tego „com chciał“

nie z tego – „co bym mógł“

I wtedy też się przeczuwało

Że zamiast

Iść

tak iść, i iść -

- kiedyś pojedzie się koleją

Nazwać zaś, tego

nie umiało się

A dziś

A jakże odruchowo

nazwało by się  To – Nadzieją

Pamiętam (!)

Że na ten wszystek bezmiar Szczęść

- bywało ...

że z wieczora

czy przed obiadem

a i,

i czasem z rana

-         jedno

-         nieszczęście się trafiało

-         O! Nieszczęście !

-         nieszczęście stłuczonego kolana...

 

...Nieszczęście Stłuczonego Kolana ...

Dziś –

-         kiedy patrzę na „się dziś“

może ciut autozłośliwie (coraz leniwiej)

i porównuję

i konkluduję

że Było

jednak

sprawiedliwie

(to znaczy – sprawiedliwiej)

 

                                                                  Andryou


Podziel się
oceń
4
0

komentarze (9) | dodaj komentarz

Andryou!

piątek, 22 kwietnia 2011 9:35

 

 

 

 

 

 

 

Pęcice Nieduże, 22 kwietnia 2011 roku

 

Andryou!

Dziękuję za niegdysiejsze notatki i pozdrowienia ze świątecznym akcentem. Ja życzę Ci tego, czego sobie życzysz i na dodatek

           BIAŁEGO ŻURKU W CIEPŁYM TUŻURKU.

Niech będzie zielono i miło.


 

I napiszę Ci jeszcze, zanim zapomnę, że dawno nie byłam na aż tak dobrym przedstawieniu teatralnym.

„32 omdlenia“ wg Antoniego Czechowa, wystawione w teatrze Polonia, z okazji jubileuszu 40-lecia pracy aktorskiej Jurka Stuhra- to mistrzostwo świata.

Powielekroć mdlałam z zachwytu!

Na scenie trzy krzesła, troje aktorów, trzy żarty sceniczne młodziutkiego autora - i wielka uczta dla duszy, ciała i umysłu.

„Prieliest“ - czyli rozkosz, cudo, ZACHWYCAJĄCOŚĆ.

Himalaje aktorstwa. Nawet nie próbuję szukać przymiotników.

Wspominany przez Ciebie geniusz -Wojtek Młynarski zacytował kiedyś w piosence "Alkoholicy z mojej dzielnicy" - definicję teatru, stworzoną przez będącego na głodzie i siedzącego na  murku przed sklepem monopolowym, sąsiada z ulicy Jaracza:

 

Bo teatr to jest płacz - kolego

Bo teatr to jest śmiech - kolego

No... to są te trzy elementy.

 

To właśnie widziałam w Polonii 15-go kwietnia. Do dzisiaj uśmiecham się na wspomnienie ICH wyczynów.

 

  

 

 

 

 

Idź koniecznie na to przedstawienie i wiośniej radośniej - Imagine

Ps: Przed chwilą dostałam życzenia świąteczne od Michała Rusinka.

Są tak piękne, że chcę i Ciebie nimi zachwycić

 



Podziel się
oceń
3
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

Imagine,

środa, 20 kwietnia 2011 9:23

 

 

 

 

 

 

Imagine,

 

Pozwól, że na chwilę, na ten jeden list – odstąpię od ciągłości naszej korespondencji. Bo wczoraj w Studiu im. Agnieszki Osieckiej odbył się Benefis Wojciecha Młynarskiego. Wiem, że wiesz bo I Ty tam przybyłaś z piosenką „Jeszcze w zielone gramy“. Było tam wiele osób znacznych i ważnych dla Jubilata. Studio pełne szacunku, uwielbienia i wdzięczności.

Artur Andrus i ja – mieliśmy zaszczyt prowadzić tę uroczystość. Ja z trudem przełamywałem paraliż organizmu całego mego. Tak mam zawsze przy Wojtku. Znamy się od dawna i mam wiele dowodów na to, że darzy mnie Pan Wojtek sympatią. Ale ilekroć stanę obok niego – to jak ja sobie wyobrażę wielkość Jego dokonań – to paraliż gotowy. W ostatniej chwili przypomniałem sobie, że kiedyś udało mi się ominąć taki paraliż. Przy okazji wręczenia Mistrzowi - Złotego Berła Kultury Polskiej. W „Ateneum“ uroczystości tej towarzyszył koncert na który składały się piosenki Wojtka. A ja prowadziłem ten koncert jako Chmurny Dyżurny. Uciekłem w tę postać i w rym. I przesyłam Ci dziś sprawozdanie z tej mojej ucieczki.

 

                                   KLASA  MŁYNARSKIEGO

 

 

To jest klasa Profesora Młynarskiego

Tak wynika, z rozdzielnika - dziejowego

Cóż, Oświato! – wyszło na to,

że ta klasa, Młynarskiego

jest od Ciebie nurtem bocznym

Bo w tej klasie, się zostaje - ile da się

nie wstyd to, a zaszczyt raczej

być w tej klasie permanentnie drugorocznym

 

Pan Profesor – ulgę niesie - semantyczną.

gdyż życie traktuje nas skrajnie

- tak nas ciągnie mówić – NIE!

- tak wypada mówić – TAK!

O! jak dobrze jest chwilę posiedzieć

w cieniu tego słowa – „bynajmniej”

 

 

„Bynajmniej”

muz. Janusz Sent,

Śpiewa - Grzegorz Damięcki

Akompaniuje – zespół pod kierownictwem Wojciecha Borkowskiego

 

„ A ja mam taki gust wypaczony

że lubię wrony” – tak napisał Pan Profesor

…a te wrony to z nas chyba wyfruwają

nasze lęki, jęki i udręki – nasze wrony

jedna gupia, druga chora - wyfruwają

i siadają na ramieniu Profesora

Taka wrona – wraca ona potem do nas

ale nie ma, nic już, ze straszydła

kiedy wraca – z białej kartki jest zrobiona

i miłego coś, dobrego i mądrego

napisane ma na skrzydłach

 

 

„La walse du mal”   

muz. Jerzy Matuszkiewicz

Śpiewa – Zbigniew Zamachowski

Akompaniuje – zespół pod kierownictwem Wojciecha Borkowskiego

 

A ta „wrona” …

jakież to jest sprytne że

ona taka Profesora „ulubiona”

No bo w koło jest wesoło

przebojowo, kolorowo!

Ale jeśli – TRACH! i KRACH!

I te wszystkie tu kolory diabli biorą!

No i co? – Nie ma pstro!

Zważmy, zauważmy że

Wrona - zachowuje kolor

 

Słynny kolorysta – Lenin

w Poroninie pono, to górzysty teren

łatwo upaść tam na głowę

i wymyślił W.I.Lenin społeczeństwo bezklasowe

I do dziś niejeden z nas

z telewizji, radia, prasy

chłonie wieści, bo…

co On robi ten niejeden?

- poszukuje swojej klasy

 

 

„Truskawki w Milanówku

muz. Jerzy Derfel

Śpiewa – Joanna Trzepiecińska         fortepian – Bogdan Hołownia

 

Archimedes – ciut nam ulżył

prawo jego – nie od rzeczy

acz dotyczy tylko cieczy

A Profesor Pan Młynarski

takim prawem nas porusza –

„Człowiek zanurzony w masie – traci

traci on na klasie”

dużo traci i nie dużo

- tyle ile

waży jemu dusza

a jak dusza to i serce

Miłość

Ot Ludzkości z tej miłości

co to się nie narobiło

napisało, na-śpiewało, na-tańczyło

Naukowo i celowo rozłożono całą Miłość

na, to  a) – oczarowanie

            b) – poznanie

            c) – matrymonium (jak się chce)

            d) – ognisko

A Profesor Pan Młynarski

To ogarnął jednym zdaniem

- „Panno Krysiu – Kocham Panią – Wszystko!”

 

 

„Piosenka starych kochanków” 

muz. Jacques Brel

Śpiewa – Marian Opania                     

fortepian – Aldona Krasucka

 

„Litwo, Ojczyzno moja” – łkał nam słynny romantyk

Nie wiadomo gdzie losy poniosą,

przeznaczenie skąd na nas gwizdnie

To i uczysz nas Profesorze

by przy sobie,

a już całkiem najlepiej to w sobie

mieć tę słynną, drogą Ojczyznę

A romantyzm? – ktoś spyta

- EEEch! Słowiańskie my przecie nasienie

Zawsze znajdzie się czas a i pieniądz

na ów słynny „baśniowy element”

 

 

„Alkoholicy z mojej dzielnicy” 

muz. Janusz Sent

Śpiewa – Piotr Machalica

Akompaniuje – zespół pod kierownictwem Wojciecha Borkowskiego

 

Mają wersy Mateczki Historii wersje dwie

jedna – niańczy nas

druga nas mami

nie „spokojnie” może

ale bezpiecznie – serdecznie

żyje się miedzy - pomiędzy

ale, Twymi Profesorze, wierszami

 

 

„Tak jak malował pan Chagall” 

muz. Leopold Kozłowski Śpiewa – Magda Umer

Akompaniuje – zespół pod kierownictwem Wojciecha Borkowskiego

 

Dziś, prawdziwych, cenzorów już nie ma

I nie trzeba stawiać czoła cenzorskim przytykom

Ale, samym – nam, nam – samym się myli

Ta Rozrywka z tą Polityką

Tam gdzie talent miał być i wdzięk

Jest ludowy, bojowy zapał

I myślimy czasem, ale z czułością

- ależ Pan Profesorze wykrakał!

 

 

„Jak trzeba zacząć cyrkowe przedstawienie” 

referuje – Piotr Fronczewski

 

Uczy nas Profesor nasz

Jak grać mamy

Myśleć jak? – o głupotach, o dorobku

Grać i jak? By ta gra

Słynnej świeczki była warta

I ta świeczka nie jedynie była świeczką na nagrobku

Może, słynny Shakespeare William

„być, czy nie być?”- zapytując

- spytać chciał „pisać? - nie pisać?”

Może tak on chciał to ująć

Jest różnica – Proszę Pani, Proszę Pana

-  czysta kartka – to na ziemię spływa tak …

- a tak spływa kartka zapisana…

 

 

„Gram o wszystko” 

muz. Jerzy Wasowski

Śpiewa – Ewa Bem                           fortepian – Andrzej Jagodziński

 

FINAŁ -  wszyscy. Akompaniuje – zespół pod kierownictwem Wojciecha Borkowskiego

 

Więc nie martwmy się, bo w końcu

nie nam jednym się nie klei

ważne, by choć raz w miesiącu

mieć dyktando u nadziei

                        ale ważne kto dyktuje

                        - gdy pod prąd tysięcy trędów

                        Podyktuje Pan Młynarski

                        To się robi ciut mniej błedów

 

            Jeszcze w zielone gramy,

            jeszcze nie umieramy,

jeszcze się spełnią nasze

piękne sny, marzenia, plany,

tylko nie ulegajmy

przedwczesnym niepokojom,

bądźmy jak stare wróble

które stracha się nie boją!

Jeszcze w zielone gramy

choć skroń niejedna siwa,

jeszcze sól będzie mądra,

a oliwa sprawiedliwa,

różne drogi nas prowadzą,

lecz ta która w przepaść rwie –

jeszcze nie, długo nie!

 

Tak to było. I pozdrawiam ze świątecznym akcentem.

 

                                                                  Andryou


Podziel się
oceń
2
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

wtorek, 28 marca 2017

Licznik odwiedzin:  1 784 524  

Polecamy



Książka "Jak trwoga to do bloga 2008/2009" jest wydaniem w formie książki drukowanej zapisów z blooga, jaki Magda Umer i Andrzej Poniedzielski prowadzą wspólnie od 2006 roku. Książka obejmuje okres dwóch lat 2008 i 2009. Jest to pierwsze wydanie w formie książkowej wpisów z tego okresu

Kalendarz

« kwiecień »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

O moim bloogu

MAGDA UMER reżyser, scenarzystka, piosenkarka, aktorka, autorka recitali nie tylko własnych i widowisk poetyckich ANDRZEJ PONIEDZIELSKI poeta liryczny, konferansjer satyryczny

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 1784524

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl