Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 236 127 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Imagine,

poniedziałek, 31 sierpnia 2009 18:53






Imagine,


Sprawiłaś mi Imagine moimi fotografiami radość, powiedzmy, umowną. Ja w ogóle nie jestem fanem własnego wizerunku, a i osobom, którym z różnych powodów przychodzi na mnie patrzeć - jakoś szczególnie nie zazdroszczę. Wyglądam - jak wyglądam i jak wyglądam - nie muszę wiedzieć. A i nie chcę nawet chyba. Bo w chceniu „wiedzenia jak wyglądania" tkwi podejrzenie o niby-wiedzenie jakby się powinno, chciało, mogło wyglądać. A to już jest zbyt jawny zamach na „Czas Sp.z o.o." i inne pracownie makijażu należące do boskiego kapitału. Jak „Los i Synowie" czy „Nerwy S.A." Dawno temu, w odległej mojej młodości umyśliłem sobie i stosowałem i stosuję do dziś taką gotową frazę na wszystkie symptomy skręcania rozmowy w kierunku „urody męskiej" - Mężczyzna nie musi być piękny, wystarczy że ma interesujące spojrzenie. To zdanie, w pierwszym odsłuchaniu może wydać się pozbawionym cienia sensu. Ale ono nie po to jest by sens nosić. To zdanie ma za zadanie, główne - zmienić temat. I zadanie to w wiekszości przypadków wypełnia. Użyłem powyżej i w zdecydowany cudzysłów ująłem „urodę męską". Nasz język ojczysty zaśmiecony jest. Ale nic nie zaśmieca języka równie bolesnie jak coś co nazwał bym pojęciem zbędnym. A to jest właśnie takie zbędne pojęcie. Można przypuszczać komu jest to pojęcie potrzebne. Jest cały niemały sektor gospodarki zajmujacy się cichym przetwórstwem ropy naftowej do celów nazywanych kosmetycznymi. Są, i to rzesze, odbiorców tych specyfików. Owe specyfiki, dawno Minister Zdrowia powinien opatrywać , z podobną do tej na papierosach bezczelnością, nalepką - UWAGA! CUD!


I całej tej grupie pojęcie „uroda męska" jest potrzebne.


A mnie, we mnie - „uroda"- przypisuje się do słowa „kobieta", czasem do słowa „krajobraz". I tyle. Rozszerzenie zastosowania słowa „uroda", jedyne jakie dopuszczam, może nastąpić w przypadku zastania kobiety w krajobrazie. I tyle. To wszystko.


To czymże jest fotografia mężczyzny? Ano jest zbędnym aktem dokumentacji zbędnego pojęcia. A że prawda, że zapis, że coś ?


W przypadku mężczyzny a dokładniej w moim przypadku jedyną sytuacją kiedy zdjęcie, fotografia jest użyteczna swą prawdziwością jest zdjęcie do dowodu osobistego. Wówczas to, moje niezadowolenie z faktu robienia sobie fotografii jest porównywalne z niezadowoleniem moim okolicznością legitymowania mnie. I wtedy wszystko sie zgadza.


Imagine, potraktuj powyższe jako wstęp ideologiczny do mojego, obiecanego Ci wyjaśnienia problemu „ja a okno". Co niewątpliwie niebawem nastąpi. Nie znam tylko rozmiarów „niebawu". Ale nastąpi.


A za wysłanie mi moich zdjęć wdzięcznym Ci bo to i do moich roważań materiał poglądowy i po-oglądowy.

 


                                                        Andryou



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (18) | dodaj komentarz

Andryou, który w trzech postaciach wracasz!

piątek, 21 sierpnia 2009 9:56

 





Pęcice Nieduże, 20 sierpnia 2009 roku



                            Andryou, który w trzech postaciach wracasz!


 Uprzedzam, że będziesz jedynym bohaterem dzisiejszego bibrzenia.

 Wszystko przez  karty pamięci.

 Te Twoje wiewiórki to personalnie nie majo wstydu, jakby powiedział wiesz kto. Ambarasu Ci narobiły i uciekły. Dobrze, że chociaż aparat oddały. I, z tą do nich słabością i zaufaniem, zostałeś sam.


A właściwie nie sam, bo z szyszkami, a to jest zupełnie przyzwoite towarzystwo. Przyznam Ci się Andryou odważnie, że ja  od dzieciństwa skłaniałam się ku szyszkom; niejednokrotnie  potrafiły mi zastąpić każde towarzystwo. Oczywiście szyszka szyszce nierówna, ale na ogół  lubię je bardzo, więc chociaż jedną mógłbyś mi wysłać. Tę, najchętniej, co to z wyrazu twarzy prawie, prawie...


Zapomnijmy o rudych i szybkich. Są jeszcze na świecie siwe i powolne blondynki, które  bardzo lubią w czasie podróży od występu do występu, fotografować Twoje wyrazy twarzy. Masz ich niezliczoną ilość, co bardzo przydaje się w uprawianiu umiłowanego zawodu.


Na mojej karcie pamięci zachowałam parę  portretów pełnych wyrazu.

Nie są one co prawda aktualne, bo z przed wakacji, a nawet z ubiegłego roku, ale uważam, że już wtedy miałeś udrapowaną twarz o ciekawej fakturze  i bywałeś szyszkopodobny. Ponieważ lubię trudne zadania postanowilam  wybrać takie portrety, w których jesteś  podobny nie tylko do szyszek, ale także do:

a)ucznia

b) woźnego

c) okna


Jako ucznia widzę Cię wyraźnie, jako woźnego trochę mniej, ale widzę.

Z Tym „c"  natomiast  mogą być poważne kłopoty.

No bo niby obiecujesz, że z tego „okna" to Ty się później wytłumaczysz, ale wiesz jak to jest z tym Twoim "później". Niejednokrotnie ani  nie wyjaśniałeś, ani się nie odnosiłeś. A może myślisz, że na poźniej jest  zawsze czas? Znam takich co tak myślą. Niewielu ale znam.

I im zazdroszczę. Ja niestety nie należę do tej wesołej gromadki.

Dlatego tryptyk pt: "Uczeń, woźny, okno" wysyłam już dzisiaj.











                                                      Z poważaniem - Imagine



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (32) | dodaj komentarz

Imagine,

środa, 19 sierpnia 2009 13:46






Imagine,


Pozwól, że wpierw odpowiem na Twoją prośbę o fotografię. Moją fotografię. Pomyślałem, że powinna to być moja fotografia - w sensie autorstwa i podmiotowym. Aparat, którym dysponuję ma samowyzwalacz. Ale ja, patrzę ja patrzę, a ja - samowyzwalacza nie mam. Poprosiłem znajome wiewiórki o fotografię. Wzięły aparat i znikły.


A czegoś ty się po rudym i szybkim spodziewał ? - pomyślałem z lekko złośliwą intonacją. Po tygodniu podrzuciły mi go na ganek. Aparat. Cała karta pamięci wypełniona była zdjęciami szyszek. Mimo mojego umiarkowanego szacunku do własnej urody - do żadnej z tych szyszek nie jestem podobny. Chyba. Na tyle podobny, bym mógł Ci wysłać takie zdjęcie. W tej sytuacji, jak sama widzisz, pozostanie czekanie aż czas udrapuje mą twarz i do którejś z szyszek będę jako tako podobny. Jest tam jedna taka. Co do wyrazu twarzy - prawie, prawie. Gdyby nie faktura. Będę  o moim szyszkopodobieństwie wiedział z dużym wyprzedzeniem - wrócą wiewiórki.


Pytasz mnie „czy oddaję sie jakimś nałogom lub czemuś podobnemu  nałogom ?".


         Musi, w człeku, w moim wieku

         Być akapit jakiś srogi

         Bo nałogi

         Schodzą z drogi

         Musi człek, co ma ten wiek

         Mieć znaczenie przeciwsobne

         Bo się ciagle ma wrażenie

         Że się właśnie robi coś

         Co, do czegoś jest podobne


Ale wracam. Z wakacji. Pierwszy dzwonek już miałem nawet. W Elblągu. Za chwilę kolejne dzwonki. Wracam do szkoły. Jak zwykle w trzech postaciach. Jako uczeń, woźny i okno. Wiem, że ostatnie zdanie można bez zmian wpisać do historii choroby. Ale tak jest i przy okazji się z tego wytłumaczę.

Na wrzesień zanosi się. Oj zanosi. I na ten temat rozpiszę ja się oj rozpiszę. Ale na razie chciałbym wysłać Ci tekst, który nie może czekać. Bo za chwilę ochłodzenia i uszczelnianie ubrań.

Bo ta jesień, co pakaże to pokaże ale pewne, że napewno pozasłania tatuaże.

To tekst piosenki ze spektaklu „Bagdad Cafe". Premiera - 26 września.




PIOSENKA „TATUAŻ"


KIEROWCY



Raz , dwa, trzy - No!

Pokaż tatuaż

Pokaż go


Patriotycznego mam tu słowika

Co mi do serca dziobem dotyka

Jak wkurzą mnie, ci w telewizorze

Napinam mięśnie - robi się orzeł


Że - by schować się

trzeba paradować



Raz , dwa, trzy - No!

Pokaż tatuaż

Pokaż go



A ja mam tytaj do wyboru

Tutaj mam Bydgoszcz a tu Toruń

I na zwiedzanie panie proszę

A mam w ofercie i Mazowsze


Że - by schować się

trzeba paradować



Raz , dwa, trzy - No!

Pokaż tatuaż

Pokaż go


 A ja na torsie, tu, w ogóle

wytatuuję sobie koszulę

A niżej pasa, ta - tu - spodnie

będę i w spodniach i wygodnie 


Że - by schować się

trzeba paradować


Raz , dwa, trzy - No!

Pokaż tatuaż

Pokaż go


A ja mam Merlin Monrou białą

Seksownie uśmiechniętą całą

Do jej liftingu się przymierzam

- już zbyt podobna do papieża


Że - by schować się

trzeba paradować




                                                        Andryou



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

wtorek, 28 marca 2017

Licznik odwiedzin:  1 784 507  

Polecamy



Książka "Jak trwoga to do bloga 2008/2009" jest wydaniem w formie książki drukowanej zapisów z blooga, jaki Magda Umer i Andrzej Poniedzielski prowadzą wspólnie od 2006 roku. Książka obejmuje okres dwóch lat 2008 i 2009. Jest to pierwsze wydanie w formie książkowej wpisów z tego okresu

Kalendarz

« sierpień »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

O moim bloogu

MAGDA UMER reżyser, scenarzystka, piosenkarka, aktorka, autorka recitali nie tylko własnych i widowisk poetyckich ANDRZEJ PONIEDZIELSKI poeta liryczny, konferansjer satyryczny

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 1784507

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl