Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 267 641 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Imagine,

wtorek, 31 sierpnia 2010 8:56





Imagine,


Na wypadek gdybyś nie mogła zasnąć. Taką kiedyś napisałem kołysankę.


Chyba już można iść spać

dziś pewnie nic się nie zdarzy

chyba już można się położyć

marzeń na jutro trzeba namarzyć


Tamtą kartkę z wczorajszej nocy

trzeba zmiąć i położyć w koszu

i od nowa, na nowej kartce

pisać nowy, niemiłosny list do losu

 

Albo donos napisać na życie

bo należy mu się swoją drogą

i podpisać zgryźliwie - "Żyćliwy"

tylko gdzie to wysłać, do kogo


Chyba już można iść spać

dziś pewnie nic się nie zdarzy

chyba już można się położyć

marzeń na jutro trzeba namarzyć


Takie łóżko, a taka dobra rzecz

To był świetny pomysł z tym łóżkiem

Gdy ktoś chce sobie życie poprawić

to wystarczy poprawić poduszkę


Andryou


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (13) | dodaj komentarz

Andryou!

poniedziałek, 23 sierpnia 2010 11:22


Pęcice Nieduże 23 sierpnia 2010 roku

Andryou!


Zachwyciła

tyłu buła

i że

cały tkwi

w szczegółach...


Diabelsko smutna ta wesoła piosenka.

Ale jednocześnie  z mojej starej piersi się wyrywa coś w rodzaju zdumienia.Już dawno pisząc o czymś tak smutnym, nie byłeś aż tak pogodny. Gdybyś miał zamiar kontynuować temat, mogę Ci oddać na zawsze tytuł następnej piosenki, (który kiedyś Ci się spodobał): "Wesoły zapach smoły".

Szesnaście podmiotów powiadasz. Powiem Ci, że przesadzili.

Mimo to podśpiewujesz dzielnie, przy wytrzepywaniu tynku z włosów.


Niech te diabły idą w diabły.

A bły

śnij uśmiechem

i tynkuj.

Najważniejsze to mieć równo pod sufitem,

jak mawiają bardzo starożytni Rzymianie.


Tak coś czuję,

że ten tynk

da ci cynk

co robić dalej.


Przypomina mi się mój ulubiony wiersz pana Leopolda Staffa, o mało poetyckim tytule: - „Podwaliny"


„Budowałem na piasku


- I  zwaliło się


Budowałem na skale


- I  zwaliło się


Teraz budując


Zacznę od dymu z komina"








Ja cały czas w studio. Za chwilę , razem z Piotrusiem Machalicą skończę nagranie listów A i J . Mają się ukazać  już 1 - go października!


Bardzo jestem przejęta tym przedsięwzięciem, który młodzi nazywają prodżektem. Najczęściej myślę o Portofino i Dąbrowszczaków, co się niedługo wyjaśni.




Tuż potem zaczynam nagrywać swoją płytę. Może będzie miała tytuł: "Przed ciszą", może „Serenite". A może „A- moll"...

Jeszcze się waham.

Najchętniej nazwałabym ją - „Ból w a-móll", ale nie wiem co producent na to.

Pracujemy już nad nią jakiś czas i przy ustalaniu tonacji okazywało się, że prawie każda piosenka domaga się a-mollu. Wojtek typu Allegro, gro od świtu do nocy, umawia się z muzykami, ustala i wyczarowuje aranże, harmonie, tła muzyczne. Chyba jest w swoim żywiole. Tyle że narzeka na upalny klimat.




Kończę to bibrzenie, bo postanowiłam, jakoś tak - „ na  „cito"- zmądrzeć.

A z tym jest kupę roboty. Dawno nieuprawiane pole. Ugór.

Jeremi często powtarzał, że mądrość to jedyna uroda starości. Szkoda.

Z powodów estetycznych i z trudną do ukrycia niechęcią - spróbuję zmądrzeć. 

PS Ciesz się, że masz jeszcze włosy do wytrzepywania tynku. Bo Piotruś Machalica powiedział do mnie przedwczoraj, po nagraniu: a teraz sobie pojadę do, Jakby To Śmiesznie Nie Brzmiało, fryzjera"...

Jest bardzo przystojny, kochany i ma piękną barwę głosu.







PS 2-  Zaczyna się czas winogron. Czepiam się byle grona.

                                                       Imagine-czyli ona

                                    ( bez tynku i bez radości posiadania).


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (19) | dodaj komentarz

Imagine,

piątek, 20 sierpnia 2010 11:32






Imagine,


No i po wakacjach. Piszę do Ciebie w stanie popowrotowym. Kiedy to na człowieka powracającego sypie się niezabezpieczony przed wyjazdem tynk z nieremontowanego, jeszcze wcześniej, sufitu. Uczucia wtedy są tzw. mieszane. Radości posiadania domu z tynkiem, towarzyszy zdziwienie, a i dyskomfort - posiadania go we włosach.

Czasem, w mojej do Ciebie korespondencji długo i zamaszyście pisałem o tym co za chwilę do Ciebie napiszę. Dziś jako jedyne wytłumaczenie tego co za chwilę napiszę przyjmuję takie - bo napisałem.

Jest to tekst piosenki. Niewesołej. Ale i smutnej nie do końca.

Mógłby ją zaśpiewać dowolny Tezeusz dowolnej Eurydyce, dowolny Janek dowolnej Marusi, Szach - Szachini, Mat - Matni, Pan - Pani. Dowolny On - Onej dowolnej. Oni -  a) - znają, b) - nie znają się. Bo to jest piosenka o różnicach płci. O różnych, dla różnych płci intensywnościach kontaktów z diabłem.


„Moje diabły"


Bez pytania, bez pukania

Weszły?

-         wlazły

diabły moje, moje diabły


Z wdziękiem armii wyzwoleńczej,

z zaniedbaniem obuwniczym

wlazły

moje

oj! nie nowe - moje diabły

te trzy, diabły podstawowe

i trzynaście mniejszych diabłów - pomocniczych


Pierwszy diabeł

niesie zgagę

to pokuta za odwagę

że się człowiek po poglądach nie rozgląda

i że wie

że wpłynie nań jedynie

to co występuje w płynie


Bez pytania, bez pukania ...


Diabeł drugi

jęzor długi

ma jak asfalt stąd do Brugii

żadnej, na tej słów ulicy, tajemnicy

bo się już

a jakże, swoją drogą

człek wygadał i przed sobą


Bez pytania, bez pukania ...


Diabeł trzeci

jakby leci

nawet już dziesięcio-leci

a to diabeł od sumienia - to go nie ma

tylko tył

tylko jego tyłu buła

bo, on cały - tkwi w szczegółach



I dlatego to, Kochanie

na pytanie - skąd się w wziąłem ?

odpowiadam - z tego tła wychodzę ja

i dlatego wciąż nazywam Cię Aniołem

(przyznaj, że

na tym tle

-         jak nie nazwać Cię aniołem?)


Musi to jednak być wesoła piosenka, bo zauważyłem, że podśpiewuję ją sobie przy wytrzepywaniu tynku z włosów.


                                                                           Andryou


Podziel się
oceń
2
0

komentarze (16) | dodaj komentarz

środa, 20 września 2017

Licznik odwiedzin:  1 831 146  

Polecamy



Książka "Jak trwoga to do bloga 2008/2009" jest wydaniem w formie książki drukowanej zapisów z blooga, jaki Magda Umer i Andrzej Poniedzielski prowadzą wspólnie od 2006 roku. Książka obejmuje okres dwóch lat 2008 i 2009. Jest to pierwsze wydanie w formie książkowej wpisów z tego okresu

Kalendarz

« sierpień »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

O moim bloogu

MAGDA UMER reżyser, scenarzystka, piosenkarka, aktorka, autorka recitali nie tylko własnych i widowisk poetyckich ANDRZEJ PONIEDZIELSKI poeta liryczny, konferansjer satyryczny

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 1831146

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl